"PODRÓŻE TE MAŁE I TE DUŻE"- WIETNAM cz. 3

 Kolejne dni w Ho Chi Minh upłynęły na zwiedzaniu i spotkaniach z rodzinką mojego narzeczonego. Także będzie tutaj jeszcze trochę zdjęć z tego 9 mln miasta. Postaram się również opisać fotki. Zdjęcia niektóre wyszły, jak wyszły...wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że powstanie blog:)
Poniżej zdjęcie z centrum, gdzie znajduje się Urząd Miasta,a przed nim własnie taki rozpościera się widok. Na samym początku długiego bulwaru Nguyen Hue znajduje się pomnik Ho Chi Minha- pierwszego prezydenta Demokratycznej Republiki Wietnamu, wielkiego rewolucjonisty, komunisty, który walczył o niepodległość swojego kraju. 

Luksusowych sklepów nie brakuje Versace, Dior  itd. można skoczyć na luksusowe zakupy:)



Uwielbiam to zdjęcie:) Boczna uliczka. Neony, puby z karaoke i zwisające kable, typowy widok dla tego miasta:)

Zdjęcie poniżej daje do myślenia?:) Nie wiem, jak oni to ogarniają...Jedno jest pewne! Są nieźli w te klocki, skoro wiedzą o co chodzi:) Takich słupów z plątaniną kabli jest w Wietnamie cała masa.

Poniżej fotka z babuszką- handlarką kokosami. Biedna kobiecina sama to wszystko przytargała na swoich ramionach, żeby zarobić na życie. Wszystkie te handlarki były drobne, niziutkie i nosiły na ramionach te ciężkie kosze z owocami lub kokosami... Najważniejsze jest to, że tacy ubodzy ludzie znajdują jakieś możliwości zarobku i nie muszą żebrać na ulicach.

Jeden z najwyższych budynków w Wietnamie, w którym mieści się taras widokowy, z którego można zobaczyć panoramę miasta. Fotki poniżej:)
Link do mapki https://tiny.pl/t42s5

Widok na rzekę Mekong. Jest to najdłuższa rzeka na Półwyspie Indochińskim. Rzeka niestety jest bardzo brudna. Przepływa przez cały Wietnam, a przy niej ludzie pobudowali swoje wioski. Na  całym terenie Wietnamu na tej rzece obywa się transport żywności i handel różnymi surowcami.
Będąc w Wietnamie, można wybrać się na rejs po delcie rzeki, gdzie turyści mogą zobaczyć, jak wygląda handel na rzece i życie ludności mieszkającej przy niej. Z pewnością w Mekongu znajduje się cała tablica Mendelejewa, biorąc pod uwagę, że ludzie z biednych prowincji myją w niej talerze, piorą swoje ubrania itp...

Ho Chi Minh jest podzielony na dystrykty. Powyżej fotka z biedniejszej części miasta. Widać zaniedbane, opuszczone budynki. 

A poniżej ruch uliczny:) Motorki były wszędzie! Jak pojawiło się czerwone światło w sygnalizatorze, to skutery jeździły po chodnikach... Jak przejść na druga stronę ulicy? Iść przed siebie i mieć nadzieję, że nikt w Ciebie nie wjedzie:) Działało!

Poniżej w innym dystrykcie, osiedla zbudowane przez Tajwańskich inwestorów.

W trakcie pobytu w o Chi Minh zmieniliśmy hotel, który był bliżej centrum. Tam znajdował się Binh Tay Market (link do mapki https://tiny.pl/t4269).
Tam znajduje się dokładnie wszystko. Poczynając od pamiątek, ciuchów, torebek butów, po przyprawy, słodycze, ryby, owoce i warzywa. Znajdziecie też wszelkie podróbki ubrań, butów i toreb. Są one jednak w większości marnej jakości. Kupując coś najlepiej się targować, ponieważ ceny są mocno zawyżone dla turystów. Niestety Wietnamczycy nie lubią targowania i czasami nic nie ugramy... Trzeba też pamiętać, że z targowania i kupna tak łatwo nie da się zrezygnować, sprzedawcy są bardzo oburzeni, kiedy do tego dochodzi.

Do tego hotelu się przetransportowaliśmy. Ruby Hotel, cena za pokój ok.150 zł/doba.


A kiedy nadchodzi wieczór turyści zmierzają do Chill Skybar na pyszne drinki, przy klubowej muzyce z panoramicznym widokiem na całe miasto. Można tam trafić na happy hour i kupić drinki po 50% zniżce. Godziny można wyszperać w necie. Jaki widok z dachu nocą? MEGA!


Na koniec jeszcze trochę jedzonka:)
 Spring rolls'y z warzywami i krewetkami.
 Makaron udon z krewetkami i warzywami.
Sushi
 Ciastko ryżowe z farszem z fasoli czerwonej i truskawką
Deser z machą

Komentarze